Jak pisać dobre teksty alternatywne (alt) do ilustracji w ebookach?
Praktyczny poradnik pisania tekstów alternatywnych do ilustracji w ebookach: co opisywać, a co oznaczyć jako dekoracyjne, jak długo, jakim językiem – z przykładami dobrych i złych altów.
Jak pisać dobre teksty alternatywne (alt) do ilustracji w ebookach?
Tekst alternatywny to jedyny sposób, w jaki osoba niewidoma „zobaczy" ilustrację w książce – czytnik ekranu przeczyta jej dokładnie to, co wpiszesz w atrybut alt, ani słowa więcej. Według badań WebAIM brak lub niska jakość opisów obrazów to jedna z najczęstszych barier zgłaszanych przez użytkowników czytników ekranu. A od wejścia EAA alt-teksty przestały być dobrą praktyką – są wymogiem. Oto jak pisać je dobrze.
Zasada pierwsza: opisuj funkcję, nie piksele
Dobry alt odpowiada na pytanie: „co ta ilustracja wnosi do książki w tym miejscu?" – a nie „co jest na obrazku?". Ta sama fotografia dostanie inny opis w biografii, innym w albumie, a jeszcze innym w podręczniku:
- ❌
alt="zdjęcie"– nic nie wnosi (a to wciąż najczęstszy alt na rynku) - ❌
alt="mężczyzna w kapeluszu stoi przy drzwiach budynku, czarno-białe zdjęcie, lata 40."– w powieści to za dużo; w albumie fotografii może być OK - ✅
alt="Witold Gombrowicz przed wejściem do Banco Polaco w Buenos Aires, ok. 1945 r."– biografia: identyfikuje osobę, miejsce, czas
Kiedy obraz jest dekoracyjny – i co wtedy
Nie każda grafika potrzebuje opisu. Ornamenty, winiety, przerywniki, linie ozdobne nie niosą treści – opisywanie ich zaśmieca odbiór (czytnik ekranu ogłaszający „ozdobna winieta z liściem" dwadzieścia razy na rozdział to tortura). Oznacza się je tak, by technologia asystująca je pominęła:
<img src="ornament.png" alt="" role="presentation" />
Pusty alt="" to świadoma decyzja „tu nie ma treści". Brak atrybutu alt to co innego – błąd, przy którym czytnik ekranu przeczyta nazwę pliku (img_0234.jpg). Stąd zasada: każdy <img> ma atrybut alt – wypełniony albo świadomie pusty.
Przypadki obowiązkowe: okładka i strona tytułowa
Dwa obrazy, które w ebookach zawsze wymagają znaczącego opisu:
- Okładka – opis powinien oddać to, co widzi osoba patrząca: autor, tytuł, charakter grafiki.
alt="Okładka: Stanisław Lem, Solaris. Na tle fioletowej planety sylwetka stacji badawczej." - Strona tytułowa jako obraz – musi zawierać w alt pełną informację tekstową (autor, tytuł, wydawca), bo dla czytnika ekranu obraz bez altu to strona pusta.
Jak długo? Krótko – a na złożone grafiki jest inny mechanizm
Alt to jedno–dwa zdania. Limit nie jest formalny, ale praktyczny: czytnik ekranu czyta alt jednym ciągiem, bez możliwości nawigacji po nim. Gdy ilustracja niesie dużo treści – wykres, schemat, mapa, infografika – stosuje się podział:
- alt: co to jest i jaki jest główny wniosek –
alt="Wykres słupkowy: sprzedaż ebooków w Polsce rośnie z 3% rynku w 2015 do 12% w 2025." - opis rozszerzony obok w treści lub w przypisie: dane, przebieg, szczegóły – dostępny dla wszystkich czytelników, nie tylko niewidomych.
Tabele wklejone jako obrazki to osobny grzech: tabela powinna być prawdziwym HTML-em – wtedy opisu nie potrzebuje, bo czytnik ekranu nawiguje po komórkach (więcej o strukturze →).
Warsztat: pięć reguł dobrego altu
- Nie zaczynaj od „obraz przedstawia" – czytnik ekranu sam zapowiada, że to grafika; zaczynaj od treści.
- Kontekst rozstrzyga – jeśli podpis pod ilustracją mówi wszystko, alt nie powinien go powtarzać (opisz to, czego podpis nie mówi, albo zostaw krótką identyfikację).
- Zachowaj język i ton książki – alt w powieści może być literacki, w podręczniku rzeczowy; to część tekstu wydania i podlega redakcji jak każdy inny.
- Tekst z obrazka przenieś do altu w całości – jeśli grafika zawiera napisy (dyplom, tablica, mem), ich treść musi być w opisie.
- Nie dubluj informacji o prawach/źródle – kredyty fotografii należą do podpisu, nie do altu.
Kto powinien pisać alty – i jak to zorganizować
Najlepsze opisy powstają najbliżej treści: autor lub redaktor wie, po co ilustracja jest w książce. W praktyce wydawniczej sprawdza się podział: redakcja pisze opisy do nowości (to kilka minut na ilustrację na etapie, gdy książka i tak jest czytana), a konwerter osadza je technicznie i pilnuje kompletności.
Problem zaczyna się przy backliście: setki tytułów, tysiące ilustracji i nikt, kto pamięta kontekst. Tu działa model, którego używamy w masowej remediacji: generowanie opisów wspierane AI + obowiązkowa weryfikacja redakcyjna człowieka. Automat robi 80% pracy mechanicznej, człowiek pilnuje sensu, kontekstu i języka – bo alt bez weryfikacji potrafi opisać wykres „kolorowe słupki na białym tle", a to gorsze niż nic.
Alt-teksty a metadane: domknij pętlę
Jeśli plik ma opisy alternatywne, powinien to deklarować w metadanych (accessibilityFeature: alternativeText w schema.org i odpowiedni kod w ONIX) – inaczej czytelnik szukający dostępnych książek nie znajdzie Twojego tytułu, a sklep nie pokaże tej cechy na karcie produktu. Jak to zrobić: deklaracja dostępności ebooka i metadane w ONIX 3.0.
FAQ
Ile ilustracji dziennie da się opisać ręcznie? Doświadczony redaktor – kilkadziesiąt prostych lub kilkanaście złożonych. Przy tysiącach ilustracji w backliście rachunek jednoznacznie wskazuje proces wspomagany.
Czy AI może pisać alty samodzielnie? Do prywatnego użytku – coraz lepiej. W publikacji na sprzedaż – tylko z weryfikacją człowieka: AI nie zna kontekstu książki, a odpowiedzialność za treść (i zgodność z EAA) ponosi wydawca.
Czy alty pisze się też do okładek w sklepie? Okładka w pliku – tak, zawsze. Miniatury na stronie sklepu to odpowiedzialność platformy – kolejny powód, dla którego dystrybutorzy podlegają EAA razem z wydawcami.
Setki ilustracji bez opisów? Tworzymy teksty alternatywne na skalę – generowanie wspierane AI z redakcyjną weryfikacją, osadzone w plikach i zadeklarowane w metadanych. Wycena w 24 h →
